top of page
MÓJ SZLAK
Wojna ciągnie mnie na dno.
Gdzie zrobiłem błąd?
Nadszedł czas, by spojrzeć w niebo
i wyruszyć stąd.
Serce dziś przywiodło mnie
na kamienny szlak.
Nie zaznałem wolności
od tak wielu lat.
Pamiętasz jak spotkałeś mnie?
Gdy liczny wróg otoczył Cię,
wyjąłeś miecz i zawołałeś:
nie lękam się!
Nie łatwo wznieść się na sam szczyt.
Nie jestem sam - dziękuję Ci.
I niech ta chwila wiecznie trwa,
mej wędrówki szlak!
Zanuć to ze mną!
Wciąż do przejścia wiele dni.
Nie poddam się, nie stracę sił.
Nocą księżyc jasno świeci,
poprowadzi nas.
bottom of page